wtorek, 7 czerwca 2016

druga część snu



zajęcia z Alą
czekanie na windę
worek na pałąku
mój strach
wysłanie jej
brak mojej komórki
mężczyźni wokół
czego chcą
zmęczenie nimi?
liczę czas zajęć Ali
czy iść do domu po komórkę
czy czekać na nią bez
w kręgu ich
ambiwalentność
tu z nimi ale powinność
i tam bez nich ale zaniechanie

pierwsza część snu (8.06.2016)




okaz samca
czekający na mnie
jego moje nasze pożądanie
mój pośpiech
obowiązki w domu
w zamyśle on czeka
wyjście
jego ramiona
inny ktoś
bardziej  prozaiczny
też spragniony mnie
dotyk tego pierwszego przy drugim
jego chwalenie się mną
moje zniecierpliwienie
odtrącenie
jego przeprosiny
koniec układu przeze mnie
(NIl aut)

Grzesiu - tęsknię




przeczucia
nic pewnego
nic zrozumiałego

a jednak
wszystkie sny
marzenia
pragnienia
tak są

warstwa duchowa
tego co w nas
niewidzialna gołym okiem

tyle słów niewypowiedzianych
uczuć nieodkrytych

niczym dziecko we mgle
idę od jednego pożądania
w drugie

ale jest postęp

nie kładę się do łóżka
z potrzebującymi

odrzucać zwierzęcą żądzę

stałam się wybredna
a może tylko wygodna
a może Grzesiu znudzona

niedziela, 5 czerwca 2016

TG - i znów podchody



zakopałeś topór wojenny
na niby
udajesz że wszystko gra
między nami

zamieniony w miękkiego misia
czekasz
by rzucić się na mnie jak kot
na bezradną mysz

moja bezmyślność
mami się
jestem wtedy bezbronna
i czemu

nigdy nie pojmę
do czego
służy ci
taka gra

changes



w oddaleniu
nawet nie wołam
bo po co

taka kolej rzeczy
ktoś pasuje
do mnie-teraźniejszej

innej przecież niż ja-wcześniej

wypalają się uczucia
nawet przyjaźni

zmiany we mnie
warunkowane
przez zmiany poza mną
warunkują z kolei
moje obcowanie
z kimś

nie rozumiem
jak można płakać
za wynikiem
ewolucji naszego JA

Już po (Nil w tle)



czas nie pogania
za bardzo
czasami oglądam się
za siebie
czasem zostawiam w tyle
bo po co

zamknięte karty

nawet nie patrzę
nie dumam
nie wspominam

nawet nie żałuję
bo już po

tylko co jakiś czas
ciekawość zżera
czemu

ile w tym było przeczuć
a ile

choć tak na serio
tylko Cezary W.
to niezrozumiały układ

środa, 1 czerwca 2016

after talk by phone with next horny madman



hi guy
im sexy doll
from song Obywatel GC

only quick sex
and bye

i very like
be as whore

but my honey
when you pay me

no money?
wow

you never pay?

but you tell me
quick sex with me
or other any woman
or  Miss out of the woods
what difference



wtorek, 31 maja 2016

Do widza



zabiorę w podróż
do samej siebie

łyk powietrza
promień słońca
kawałek chmury

w kapliczce serca
a raczej trzewi
umieszczę wszystko

jeśli zechcesz
pooglądaj
i nie oślepnij :)

oczywiście JA



w gąszczu ich pragnień i snów
ja
obojętna

to mnie męczy
od

ich niecierpliwość
tęsknoty i sny
w których jestem

spragniona
czekająca
marząca o każdym

moje półprawdy

a przecież tak nie lubię
być nieprawdziwa

Dariuszom - no cóż




dylematy
czy wypada
a potem potok słów

i odsuwam się

fakt - lubię szczerość
ale tak od razu
zaglądać mi pod sukienkę

przystopuj mój miły
bo za daleko
nie posuniemy się :)

Po rozmowach z CZ i Dario (a i Sebastian dołożył cegiełkę)



zawsze masz wybór

siedząc nad przepaścią
stojąc o krok od skoku
możesz

nie odlecieć

ale

poszybować duchem
spojrzeć w słońce

prozaiczność zabija
podobnie jak nadmiar wrażeń

poniedziałek, 30 maja 2016

GM - dumania


even
you will go valley

does not matter

if you cut your wings
and  you leave me

I will cry?

perhaps

I'll be sentimental
with time

no answer
only silence
echo
bottom of the well

returns (eng ver)



i will burst into bloom rose
in your eyes

or bar in your eye
blade of grass

select

I fall in memory
day after day

I sit as thorn
or a beautiful memory

unfortunately
They do not open so
would i knew

knowledge rather her hunger
eats me
leaving only the eternal questions

powroty




zakwitnę różą
w twoich oczach

albo belką w oku
źdźbłem trawy

wybierz

zapadam w pamięć
dzień za dniem

siedzę zadrą
czy pięknym wspomnieniem

szkoda
nie otwierają się aż tak
by to zgłębić

wiedza a raczej jej głód
pożera mnie
zostawiając tylko wieczne pytania

sen & wyjaśnianie go



przyjęcie urodzinowe
może imieniny
słoneczny dzień
trawa i  białe obrusy
na stołach

prawie weselnie
a potem
ciemne chmury
i stypa po mnie
w mojej obecności

niby żywa
niby martwa

reminiscencje po pogrzebie MK
spotkanie koleżanek
po latach

to siedzi
i lęk przed śmiercią
kogoś

do tego wiadomość od CZ
wiedza o mamie Hani
stan mojej i jej myśli

choroba starość widziana wciąż
zatrważa

daj mi siłę
na przyszłość

Mahmedowi ver pl


formuję cię
może

Moje każde tak
i każde nie
akceptujesz

mówią mi
Arabowie to zło
może

w Damaszku
jesteś szczęśliwy
tak mówisz

wasze oczy
twarze
łzy
teatr to
może

ale ty
i inni
Fascynujecie

czasami
uciekam
by później
wrócić
znów zobaczyć
magię

net to  dla Ciebie
prawdziwy dom

idealne dusze
idealna nierealność

For Mohamed-lawyer


i form you
maybe

my each yes
and each no
you  accept

they say me
Arabs are evil
maybe

In Damascus
you are happy
maybe

your eyes
faces
tears
it theatre
maybe

but you
and others
fascinated me

sometimes
i run
and later
im back
to see
your magic

net it for you
a real home

i know

perfect souls
ideal unrealistic

niedziela, 29 maja 2016

zniechęcenie?



pomimo rozwidleń dróg
większość kończy się ślepo
jak zawalone przejścia
w korytarzu życia

przecinam lub ktoś
to robi

to norma

tak mało jest jednak ludzi
wartych mojej uwagi
na dłużej niż rozmowa
albo dwie

Koni - again -motyw koła


nie wiadomo ile przeczuć
jest potrzebnych żeby poczuć
jakieś wzniosłe swe uczucia
by dotknięcia a nie kłucia
czuć na ciele bo na duszy
nie za wiele mnie poruszy
ten czy tamten - daję słowo
nie chcę być tą Ewą nową
co odcina się od złego
tego nie wiem - ej kolego
zostawiłeś mnie samopas
mimo twoich słów jest pas
milczę czekam może end
powiem skarbie ci adieu
nie wczepiłam się jak chciałeś
w twoje ciało - owszem całe
w tatuażach jest ciekawsze
ale przecież nie na  zawsze
będę zaczepiała - nuda
z czasem robi się ułuda
a ja jestem z krwi i kości
nie ma we mnie tej miłości
która sprawi że na wieki
będę czekać aż opieki
potrzebować będziesz - mama
czeka na cię - choć nie sama
żyje sobie towarzysza
wzięła a nie szyszak
nie samotność choć ty wolisz
tak zostanie z twojej woli
bycia tak niedoskonałym
że nie wierzysz - czyn niemały
nie przekonam nawet nie chcę
tylko w koło się już kręcę
i te same ruchy czynię
bo w rutynę wpadłam - minę
w zawieszeniu rosną cienie
na werandzie - wiwat lenie
ja posłucham znów Długosza
a ty przybądź mi z Cicho sza




po rozmowie z Dariusem ale i Michałem (bywa)




nie mam w sobie
pragnienia ludyczności
jeśli zabawa to jednak
na poziomie

 mogę poudawać że jest super
do czasu
gdy znudzi mnie forma
i kształt
czyjaś poza

trudno nazwać to odejściem
bo nie podeszłam

wolę zatrzymanie
pauzowanie  kogoś

w końcu
nic na poważnie

choć bawię się
nieludycznie