niedziela, 19 stycznia 2014

trochę w złości? (dla KP & few others)




niestety proszę pana
nie ma miejsca
ani w moim sercu
ani życiu

za dużo
doznań
uniesień
pasji
tworzenia mitów
i zmyślań

oczekiwanie prawdy
jakiej prawdy
jakby była ona
jedyna i właściwa

pozory

nie ma prawdy
ostatecznej
jeśli jej oczekujesz
ode mnie
zaśmieję ci się w twarz
i odejdę

wierność
miłość
prawda
uczciwość

czemu akurat ja?
jest tyle kobiet
co wierzy
w ideały
nie ja

zapomnij
nie jestem wierna
czuła chwilowo
udająca miłość
oddanie i uległość
nawet
prawdziwa z każdym
i z każdym zmyślona

jak można ode mnie
oczekiwać

nie dam się
ujarzmić
zamknąć w ramionach
na stałe

nie rozumiem

czemu mężczyźni chcą
ograniczyć mi wolność
czy ja tego wymagam
od kogokolwiek?

KP (zabić to mało?)




jak ćma lecę
i czemu
obiecuję sobie
że już zero liter
a jednak
po paru dniach
znów wpadam
w twoje ramiona

wciąż pytam
czy to wszystko
reżyserujesz
czekasz na mnie
i ugniatasz jak wosk

uciekam znów
i znowu trwanie
ja tu ty tam

jedno co jest pozytywne
to że czasami
otwierasz się na milimetr

nigdy nie wiem
naciskać
czy czekać
na następne wyznanie

a i tak
jak zwykle
skończy się
w twoim łóżku

chwila zaspokojenia
i znów
będziesz zdobywał
mnie od nowa


T. z K. - po




oszustwo i nadużycie zaufania
ponoć to proste
nie dla mnie

czy to perfidia czy ot tak
mitomania

idealny gracz
fakt
nie daje po sobie poznać
że to wszystko co mówi
to blef

nie widać żadnych pęknięć
choć może
wmawianie że
ustalenia były inne

choć z drugiej strony
przecież to czasowe
raz dwa i  koniec gry

czy to na pewno
warto

bo jak grać
to na dłuższą metę

ale cóż
ludzie są różni
kierują się rozumem
lub impulsem

wiem
nie dasz mi się zbadać

szkoda

środa, 15 stycznia 2014

gorący piach Luizjany



lubię ten klimat
saloon Orlean duszno
kobiety kapiące złotem
w koronkowych wydekoltowanych
sukniach
pożądliwe spojrzenia mężczyzn
grających w kasynach
cygara i  ich słodki zapach
unoszący się  oparami
nad głowami południowców
Księżniczka i żaba
mała księżniczka
marzenia i sny
małych dziewczynek
na stercie siana
w stodole
pajęczyna i Charlotta
umierająca  a obok
Babe  mała i rezolutna
może i toster z kocykiem
skojarzenia
czemu akurat one
może atmosfera
nawet  Jane Austen
w teraźniejszości
wygląda na mnie
z filmu
rozdaję pocałunki
każdej  chwili
która wzruszała
zostały na dnie
mojej duszy?
trwają we mnie
w nieskończoność...

dla siebie - zatrzymanie



kochani chłopcy
kochliwi
podobnie jak ja
niestali

nie chcę ranić - wiem to podłe
ale
wciąż zastanawiam się
jak można
być tak
oględnie mówiąc
ograniczonym

wciskać mnie w rolę dziwki
kupczącej ciałem
nawet nie kupczącej
tylko bez zapłaty

te dziwne propozycje
zero szacunku i pomyślenia
jak to będzie odebrane

przyjadę  i zrobisz mi loda w lesie
lubisz ciągnąć
dajesz dupy
a może chociaż masz chętną koleżankę

wciąż dumam nad
seksualnym wychowaniem chłopców
w oparach pornofilmów...

wtorek, 14 stycznia 2014

dla Mario - wer.pol.




Nowe ciało w obiektywie
nowe pragnienie

znużenie

które konstelacje ??
ty i ciotka żony
ty i twoja żona
Ja ty i ciotka

starsza lub młodsza
Ja lub ona

nieważne
liczy się tu i teraz
niech każda z nas/nich daje
bo chcesz
nowych bodźców

nie wiem

czy to na pewno daje satysfakcję
Twoja wewnętrzna pustka
znużenie dziecka
brak zadumy
podobno jesteś artystą
podobno masz duszę

Ja tego nie widzę
wybacz

for Mario from Reykijavik




new body  on camera
new desire
weariness
which constelations?
you and aunt of  wife
you and your wife
i  you and aunt

older or younger
i or she

invalid
counts here and now
let each give because 
you want to
new stimuli
but
are you sure novelty satisfy
your inner emptiness
weariness of  child
lack of a reverie
maybe you are an artist
maybe you have a soul
I do not see it
forgive

Leeonowi ;)




pomyśl przez chwilę
rozbłyski gwiazd
czarne niebo
i my wpatrzeni w
nas samych kosmosy
przenikanie przestworzy
poznawanie światów
zabierz mnie na planetę
dobrych życzeń
przyjemnych doznań
spokojnych poranków
pustych plaż o świcie
w ciszy rozkwita kwiat
pełnią szczęścia
iluzja ułuda czy sen
ale chcę
tam właśnie być

Arturowi




lepkie niczym od miodu myśli
intensywność doznań
lecz jak na razie tylko w umyśle
lęgnie się pożądanie

its amazing - you think
its crazy? maybe
but she is angel
in my heart

maybe tonight
i will meet  her
in my dreams

maybe for ten days
i will desire

maybe for two weeks
i and she together

maybe

i tylko jedna myśl
jaki jesteś
pomimo wielu słów
smak dotyk wykrój ust

może

wszystko w snach i marzeniach
na razie
póki co

i  wait

czekam

see later

dobrze

we will wait


za dwa...



niedziela, 12 stycznia 2014

Emilowi - two



przesuwasz dłonią po moim ciele
jakie jest?  gładkie miękkie chętne?
które miejsca zbadasz językiem
by wydrzeć z moich ust westchnienie

jaki dotyk wzbudzi we mnie pożar
tak silny bym nie chciała go gasić
jedynie rozniecać wciąż na nowo
czy umiesz...jeśli tak przyjdź

nie chcę czekania...

Emilowi





niczym  na błyszczące szkiełka
w witrażu
patrzę na  ciebie bez słów
milcząc
ważę za i przeciw

jaki jesteś
tak smutny
poważny

wesoły zabawny
cichy ponury
śpiący zmęczony

ile wiary w sobie
a ile nadziei na
coś więcej

czekam

na rozstaju dróg
nic nie jest pewne

nawet to czy umiesz kochać
śmiać się
żartować i łkać

badam

twe tajemnice mnie nęcą
ale
nie chciałabym twojego zamknięcia

nieruchomo
oglądam ciebie

w zawieszeniu
gotowego na ucieczkę
do wewnątrz siebie

Tomkowi (nie zapomnę)




jestem
powoli nabieram pewności
że cuda się zdarzają
bo powiedz sam
taki traf
tyle kilometrów
a udało się

jeśli nawet
nie będzie cdn
i tak wiem
że spotkałam kogoś
idealnie mi pasującego

to nie bywa łatwo
bo potem rysy
skazy na szkle

kryształowo czysty
by z czasem
zmatowieć

nie chciałabym
ale
to nie tylko ode mnie
zależy

oboje wiemy
że cuda są tak rzadkie
jak  tęcza w deszczu
kolorowy kalejdoskop
feeria barw w środku nocy

zostań
i tylko ta myśl
nieważne
tu i teraz
jestem


sobota, 11 stycznia 2014

znów Michal



klepanie po pupie
niemowląt z tkliwości
kobiet z podniecenia
przyjaciół po ramieniu
a obcych wcale

ten gest – dość agresywny
w wymowie
czy jest niezbędny w życiu

dla mnie tak
ale oni są samcami
może oznaka siły
daje im coś

czego nie rozumiem



Michałowi Wr.



Rozmijamy się - to nie jest łatwe
nadawać na tych samych falach
to samo poczucie humoru
łapanie w locie niedopowiedzianych słów

to z tobą niemożliwe
lecz
snujemy swoje opowieści
niczym wstęgi

czy kolorowe?

Jutro to osądzisz
dopóki chwila trwa
trudno wyłuskać barwy
mojej skóry
kolor oczu czy warg
istnienie piegów lub nie

później
może powspominasz
choć sama nie wiem
czy faceci miewają reminiscencje...


czwartek, 9 stycznia 2014

wersja ang. (for Kherta)




intense sensations

them so much sense

total empathy

I'm still wondering

so many people have


Musing the morning

are unique

peace and quiet

fills me with stoicism


flow through me

their emotions

not mine


am staying

I feel

I am

dla siebie (Pablo&Kherta)




intensywne doznania
tak bardzo je wyczuwam
totalna empatia
wciąż zastanawiam się
ile osób tak ma

dumania nad ranem
są wyjątkowe
cisza i spokój
napełnia mnie stoicyzmem

przepływają przeze mnie
ich emocje
nie moje

trwam
czuję
jestem

english version -for Kherta





put the suitcase of your dreams

Do not think about yourself only about money

do not hesitate over what

your call of nature today is expected


push deep into the recesses

your mind - or have a machine

without basic needs drives

I pat you on the head


invalid people invalid deeds

Do not think about yourself - what do you need if

More importantly they are still your duties

Well .... because otherwise you're an animal


and yet you're only human

of a higher order - with the higher shelves

and  pleasego to sleep and think of the body

which can never be real

dla Pablo M.




włóż do walizki swoje marzenia
nie myśl o sobie tylko o kasie
nie zastanawiaj się nad tym czego
twój zew natury dziś oczekuje

wepchnij głęboko w te zakamarki
umysłu swego - bądź już maszyną
bez podstawowych potrzeb popędów
a ja pogłaszczę ciebie po głowie

nieważni ludzie nieważne czyny
nie myśl o sobie - po co ci jeśli
ważniejsze są wciąż twe obowiązki
bo cóż....inaczej jesteś zwierzęciem

a przecież jesteś tylko człowiekiem
z wyższego rzędu - z półki tej wyższej
i uśnij proszę myśląc o ciele
które realnym nigdy nie będzie

środa, 8 stycznia 2014

polish version (dla Aliego Lou Kaleda)


kiedyś
może pokocham
nie ciebie
ale kogoś
obcego
jeszcze nieznanego
wciąż pytania
moje
innych
czy potrafię kochać
nie krewnego
tylko
całkiem przypadkowego
może
kto wie...

for Ali - again


once
maybe fall in love
not you
but someone
foreign
yet unknown
still questions
my
other
if I can love
not a relative
only
quite accidental
maybe
who knows ...