środa, 29 stycznia 2014

byłym aktualnym i przyszłym - zapewne (szablonowo?)




zawsze ten schemat

zabiegasz o mnie
miesiącami błagasz
gdy w końcu
na odczepnego
lub ciekawości
zgadzam się
odejście lub czekanie

nie rozumiem tego

ważne zdobywanie
zdobyta ofiara
przestaje być atrakcyjna
lub
mam być na pasku
bo ktoś chce

nie dostanie tego nikt
wartość swoją znam
no cóż

da swidania rebiata
forgive me  my lovers


NS TS & MKG (już byłym)




jeśli kiedykolwiek
będę nieszczęśliwa
przez kogoś
wspomnienie miłych chwil
powinno pomóc

lecz cóż
gdy pesymizm lub złość
okrywa mnie
wspomnienia tego co było
budzi tęsknotę
że z tobą to już
było
nie ma
popiół
i czemu

chcę mieć kolegów
a wciąż
trafiam na samców
trzymających mnie w zębach
jak zdobycz

nigdy nie będę jednego
uwiązanie mnie dusi
nie mogę
nawet nie wiem czy chcę
waszego wybaczenia

Arturowi (dziś - ech)




już wiem to
zaplątałam się w tobie
jesteśmy jednością
na razie umysłami
lecz dziś
fizyczny debiut
będziemy poznawać
swoje ciała
oceniać czy pasujemy
też idealnie
smakować potrawy
i siebie nawzajem
pić napoje
i swoje soki
delektować się
swoją obecnością
zachłysnę się tobą
wiem to
bo od fascynacji duszą
tylko krok do upojenia
zapachem
bliskością
byciem  jednym
choć w dwóch osobach

wtorek, 28 stycznia 2014

NS - bywa....



różany ogród już w śniegu tonie
nie ma miłości gdy szkoda róż
nie płoną lasy bo zima  wokół
nie ma i ognia bo zimno wciąż

nie ma szaleństwa - zmroziło wszystko
nawet twe serce ogarnął lód
tak rozstajemy się w porze chłodu
ja nie chcę więcej - ty też już nie

wygasło wszystko nawet popiołu
garstka nie spadła - ot wyczerpanie
czy materiału twego zapału
szkoda i czasu na próżny trud

jakiś żal został - na pewno w głębi
jakieś wspomnienia przyjemne i
już  nie wejdziemy do  wody razem
zmian  pora przyszła - taki  porządek
świata - nie proszę i nic bo tylko
złe słowa padną - wybieram ciszę
odchodząc proszę nie zabierz mnie

oni & ja



moi panowie
nie bardzo wiem
jak odebrać to
że widzicie powierzchowność

faceci są wzrokowcami
tłumaczenia te powodują
odruch - wiecie jaki

żeby chociaż wybrali
niesztampowe słowa
a tak
bywaj  a może bye

powielanie rozmów
to męczy
Grzesiu
czemu zawsze masz rację

ludzie myślą stereotypowo
a  oni tak przewidywalni
wystarczy kilka słów
i klasyfikacja gotowa

Grzesiu proszę
choć raz się pomyl ;)

KP pl


zimowy nastrój
przytul choć nie lubisz
czemu pcham się 
znów w układ
gdzie  pocałunki
pieszczoty i czułość
nie mają możliwości
zdarzyć się bo
nie lubisz dotyku
zbliżania
i tylko kolce wciąż
wysuwasz 
nie na powitanie
wiem
potrzebuję ciebie
uzależniasz mnie  
i ja godzę się
na ten stan

KP (może przed?)



winter atmosphere 
hold even though you do not like 
why I push 
Again in the arrangement 
where kisses 
caresses and tenderness 
are not able to 
happen because 
you do not like the touch 
approximation 
spikes and still only 
out then 
not welcome 
I  know
I need you 
addicted me 
and I accept the risk 
this state

pl ver -next :P




cisza wokół
cudowny czas
na przemyślenia
dumania marzenia
za czym tęskni
pan z kłopotami
o duszy zamkniętej
w klatce cielesności
o zaspokojeniu
rannego wzwodu
czy o ptaku
wznoszącym się
ponad wierzchołki gór
nie wiem
i nawet nie wiem
czy chcę wiedzieć
ale powiedz
jaki stan umysłu
masz o piątej rano

For Trouble Man




silence around
wonderful time
to think
Musing dreams
what's missing
you with troubles
the soul of a closed
chest carnality
to meet
wounded erection
whether the bird
rising
over the tops of the mountains
I do not know
and do not even know
I want to know
but tell
What state of mind
you have about five in the morning

poniedziałek, 27 stycznia 2014

KP- nieustannie



prawda ostateczna nie istnieje
na próżno przekonujesz mnie
że twoja prawda jest uniwersalna
albo milczysz czekając
albo narzucasz swoją wolę
wiedząc że i tak
podporządkuję się jej
z biegiem czasu

jestem jak wyspa
lizana przez twoje wody
coraz mniej mnie
coraz więcej pochłaniasz
mój ląd  - co będzie
jeśli pochłoniesz mnie
do ostatniego skrawka ciała

zresztą nie o ciało tylko chodzi
niczym w Dziadach
rząd duszy ci się marzy
choć jesteś Mefistem
mojego życia

dylematy



ogromna przestrzeń
a w niej pojedyncze dusze
przechodzę  obok
przyglądając się

jaką wybrać
tę pokrętną i ciekawą
która w jakiś sposób
mnie zrani
czy prostą i przewidywalną
niewnoszącą nic
chyba że przekonanie
że znów miałam rację

Panie jeśli patrzysz na mnie
i na moje czyny
zakwalifikuj mnie
mam być
szatańskim nasieniem
wykorzystującym
ludzką słabość
czy aniołem w ciemności
podającym swe ciało
zagubionym i trwożnym

KP - stety albo nie




jak bumerang powracam
czekasz cierpliwie 
aż od tych normalnych i nudnych 
wrócę do ciebie
bardziej pokorna
bardziej uległa
gotowa na poddanie się
twojej woli

ciągle dumam
czy jest to zaplanowane

dle KP - mojego kata ;P





rozniecę z małej iskierki
palący płomień
niczym czarownica
za czasów inkwizycji
czekam na sprawiedliwość
inkwizytorze przyjdź
sprawdź moje znamiona
określ dobrze
które jest diabelskie
zrób to dokładnie
bo może okazać się
że jestem aniołem
zesłanym na padół łez
przez twego stwórcę
czy żądze wzbudzane
na pewno są  czarcie
skoro bez nich
nie istniałoby aż tylu
potomków Ewy

niedziela, 26 stycznia 2014

Damian i ja (czwarta rano)



On

mysle Ewuniu o Twojej muszelce  ta mysl podnieca mnie teraz wielce.marze o Twoich pieknych cycuszkach i o suteczkach na moich uszkach ,o kutasku pomiedzy nimi mysle ze w sexie sie razem spelnimy... :P


Ja

Mój drogi Damianie
co też ty masz w planie
jakie bodźce dasz mi
czy na pewno kaszmir
na mym ślicznym ciele
bo ja wezmę wiele
od ciebie dla siebie
podaj dłoń- bo w niebie
będziesz za chwil parę
a jeżeli spalę
twoje nagie fotki
i powstaną plotki
żeś jest goły zawsze
nawet i w teatrze
świecisz swym penisem
niczym z Adonisem
będę się prowadzać
a potem mi wsadzać
będziesz pod spódnicę
aby nie gromnicę
cos innego możesz
jeśli mi dogodzisz
i będziemy chętni
i bardzo ponętni
dla siebie oboje

aby nie we troje ;P

KMG - nocnie





Jeśli jutro zechcę
będzie kolorowo
świat ci pomaluję
jasnymi barwami


piękny dzień nastanie
pomimo zimnicy
choć u ciebie cieplej
może i gorąco


ile stopni powiedz
chcę być tam u ciebie
patrzeć na te gwiazdy
na nocnych niebiesiech


jeśli tylko powiesz
to co pragnę wiedzieć
o mnie o odczuciach
twoich wobec mnie


nic jeszcze nie myślisz
może o mych dłoniach
piersiach i rozmowach
wierszach i marzeniach


jakie moje – nie wiem
jakie twoje – czekam
na twe ciepłe słowa
tak jak ty na moje


oglądamy siebie
swoje dusze ciała
dumając czy będzie
jakiś happy end


poczekamy trochę
i jeśli wytrwamy
raj stworzymy sobie
swój prywatny bliski


tylko trochę chęci
i niecierpliwości
proszę o tych kilka
miesięcy – dasz mi?


Obiecuję wiele
nigdy nie zawodzę
odliczaj dni – potem

będzie wspólny czas...

pl ver for KMG from Nicea ( maybe you sing song for me?)


chcę być różą dla ciebie - pachnieć by zakręciło ci się w głowie i tulić płatki gdy mnie dotykasz...


dotknij
dopóki  osobno
ja i ty
tylko imaginacja
nic innego
myślą rozpal
do utraty tchu
rozżarz mnie - zamień
w płomień rozkoszy
stwórz nas na nowo
bym nocą
śniąc o tobie
pragnęła
tak mocno
jak pożąda tlenu
walczący o oddech

KMG - wieczorowo

you touch  me
unless separately 
me and you
only imagination
nothing else
designed to inflame
breathless
heats me light
the flame of delight
create an  aura
I would at night
in sleep and dreams
want you
so much
like a breath of breath
in the stuffy room

sobota, 25 stycznia 2014

Konradowi W. (without meet)




badam
pożądanie
jest tak ogromne
a gdzie spełnienie

tak chciałabym
by to ucichło

mój palec na twoich ustach
moja dłoń na twoich oczach
moje usta na twoim czole

nie myśl

może kiedyś

po co pragnąć
na pusto
bezcieleśnie
mentalnie

cisza

a jednak jesteś
wciąż we mnie

jak mam to zagłuszyć

żądza
czy jest na świecie
coś silniejszego
co mąci umysł

Karolowi Michałowi G. (ekhem ;)



Życie
niczym zgrana talia kart
spelniony przegrany
zużyty
gdzie powiew wiatru
smak morskiej soli
gdy fala dotyka ci twarzy
gdzie uczucie
pierwszego dotyku
zapachu i łez szczęścia
kiedy plakałeś
kiedy śmialeś się
aż bolał brzuch
zużycie materiału
pustka
co jeszcze cię
wzruszy
pobudzi
rozpali


jeśli odkryjesz w sobie
dziecięce zdumienie
poszepcz mi do ucha

przychodząc we śnie

pl ver (eni)





dotknięcia muśnięcia
same przyjemne doznania
daj mi je
tak łaknę takich stanów
twoje podniecenie
lekkie drganie mięśni
podbrzusza
łaskotanie prawie
od wewnątrz
opisz mi co czujesz
chętnie
porównam to
ze swoim
nie podnieceniem
tylko odbiorem
twoich tchnień
marzeń
pragnień
chcę wiedzieć
ile we mnie
ciebie
bo może to
tylko
blef