niedziela, 13 kwietnia 2014

Grzesiowi - nieustającemu od lat




czy wciąż śnię
o idealnym
przecież nie istnieje
a jednak

brnę przedzierając się
przez tysiące słów
setki gestów
dziesiątki dotknięć

a i tak
okazuje się
że prawdziwy przyjaciel
jest bezcielesny

nie ma idealnych friends
cielesność burzy porozumienie
bo jak pogodzić
potrzebę wyłączności
z chęcią mówienia o wszystkim

sobota, 12 kwietnia 2014

for Andy



sun or moon
your choice

maybe i and you
separately
or
we together
but how

hundreds of miles between us
its no simple


but you tell me 
or sometimes 
not worth the risk?

comfort of men 
still amazes me
in a bad sense


unfortunately

sobie samej (z Piterem w tle)




kolorowe  miewam myśli
bo powaga to mnie nudzi
nie chcę niczym jajogłowi
dumać wciąż nad swoim losem

co kto kogo i dlaczego
owszem usiłuję pojąć
lecz nie smutno i dostojnie
bo uczelnia dawno po

zresztą nauka przez zabawę
jest to coś co bardzo lubię
a więc uwodź  żartami
bo odejdę jak tu stoję

nie wiem czemu humor psuć chcesz
wbić w podłogę niczym palik
czy to lęk bym nie uciekła
ale przecież jam nie twoja

ot piszemy dzień za dzionkiem
ja w przebiegu między nimi
nie oczekuj więc za dużo
boś nie ciałem lecz literą




Dariuszowi



zamów nam księżycową noc
ciepły powiew wiatru na policzku
szary mrok lub czerń wokół
by  z ciemności  wkroczyć
w duszną atmosferę
świec wina i  nas
splecionych w jedno ciało
w chwili  uniesienia

oni - ja - cisza we mnie



co dzień co krok
nowe stany duchowe

z każdym ciut inne
czemu wzbudzanie emocji
jest tak ważne
dla prawie wszystkich
skoro mój 
idealny stan
to stoicyzm
bez względu
na czyny innych

równowaga w sobie
wtedy czuję się
jak spokojna wyspa
wśród wzburzonych męskich fal

TG (chwila oddechu- weekend:P)



poudawajmy
ja niezdobyta
ty napierający

chociaż czy chcę
skoro wciąż
mam to z tobą
prawie co dnia

zaczepiasz słowem lub ciałem
zależy od humoru
trącanie moich wewnętrznych  dumań
wdzieranie się w moje myśli
by
zaburzyć mój spokój
albo 
przekraczanie bariery
bezpiecznej odległości
obcych sobie ludzi

nigdy nie pojmę
jak długo  będziesz ciągnąć
ową grę

tyle lat
oboje w tym trwamy

skoro  pasuje
ten taki stan
niby obojętności
to czego
chcieć więcej

NS - dzień po


na  pewno to nasz schemat
lustro my i uniesienia
papieros w chwili ekstazy
wdychanie dymu w trakcie
wdechu niekontrolowanego

pełna kontrola ciała
panowanie - czy zupełne
nad sobą
skoro spazm rozkoszy
wstrząsa ciałem

pomimo tylu razy
wciąż jestem głodna
ciebie i naszych doznań

chcę klatka po klatce
wpatrywać się w nas
w chmurze 
żaru i popiołu
strząśniętego 
z drżącej dłoni

Piterowi -13.04 (3 rano)



mówisz - jesteś pawiem
jak on pysznisz się ogonem
zarzucając mi próżność
próbujesz stłamsić

tylu przed tobą
zapewne wielu po
czy zostanie we mnie
jakąś cząstka ciebie

nie rozpalasz zmysłów
nie czuję bym zmieniała
swoje myślenie
choć tak
liczysz na zmiany

zrównać do poziomu
i po co
skoropodporządkowanie mnie
będzie początkiem końca

póki równowaga
trwamy

nie wiem co powinieneś czynić
ale powoli mijam

zmęczenie materiału?

w koło mielemy
ten sam temat
w ten sam sposób

krążenie w kółko
niczym w kieracie
nie służy niczemu

środa, 9 kwietnia 2014

Krzysiowi


jestem 
ciszą  o świcie
pustką na horyzoncie plaży
lub pustyni

oczekujesz że cię napoję
swoimi wargami
nasycę 
swoimi piersiami

może i tak
do tego jestem ponoć stworzona

moje ciało z ciężarem  piersi
wilgotnymi ustami
słodko i  bezwiednie
woła
ciebie
... tych owych

czy oprócz pragnienia
potrzeba czegoś mi więcej ?




    • Ewa 
      wiesz- kiedyś nie wiem dokładnie kiedy - ale chyba jak jechaliśmy z Gosią
      czy kiedy indziej
      poczułam twoje podniecenie -takie delikatne
      i pomyslałam że to mi sie zdawało
      że to niemozliwe
    • Krzysztof 
      Nie zdawało,
      ale niech tam
    • Ewa 
      dlatego jak po latach mi napisałeś to mi sie przypomniało
      bo czasami to myślę że to nieprawdopodobne tak czuć
      bo ja jestem b. racjonalna
    • Krzysztof 
      heh-telepatia-;)

Ja - oni - ja



w ciemności nocy
choć dla mnie ranek
czekam
aż cała wszechwiedza
dotrze do mnie

wciąż mam takie chwile
w oniryczności
jestem o krok od wiedzy
absolutnej

lecz mija czas
ktoś mąci mi  spokój
swoimi chęciami
i mijam
pustkę kosmosu

nie z żalem
raczej niecierpliwie
bo w głębi siebie wiem
nie jest mi dane
bycie bogiem

Rozmowy jednoczesne



piszesz
pośpiech nie jest wskazany

masz rację
podpisuję się obiema rękami

a jednak twoje szybkie tempo
zaburzyło mój rytm

to oczywista oczywistość
no nie wiem Piotrze

czasami lubię rozmawiać 
nie tylko z tobą

wyczuwam każdy niuans
uwierz

nawet jeśli myślisz
że ukrywasz  siebie



PS

Daniel — środa, 09 kwiecień 2014 10:29
podobaja mi sie dojrzałe kobiety, ale ja nie lubie tak szybko, od razu do rzeczy, czasem chce pogadac a nie spotykac sie na układ i spełniać potrzeby sexualne 

Daniel — środa, 09 kwiecień 2014 11:39
chyba jakość ważniejsza ale to może moje zdanie
Daniel — środa, 09 kwiecień 2014 11:39
lubie w sexie niemal wszystko ale wole jak jest miło a nie szybko 



Piter — środa, 09 kwiecień 2014 11:43
po co wlasciwie piszesz z dzieciakami?
Ewa — środa, 09 kwiecień 2014 11:43
a czemu nie?
Ewa — środa, 09 kwiecień 2014 11:44
nie ciekawi cię ich świat?
Piter — środa, 09 kwiecień 2014 11:44
ja już ten czas przechodzilem wiec raczej nie ciekawi
Ewa — środa, 09 kwiecień 2014 11:44
gdzie scenki z porno mieszaja im w głowach i myśla że tak ma być w realu


NS TP nawet KP - chyba zmiana warty :P



w godzinie podłej
przyjdę do ciebie ?

zadzwonię jeśli
za rogiem stwora ?

te moje lęki
snami wyłażą

złodziej w podróży
owa bezradność
jaka twa pomoc
czy mogę liczyć
na nią gdy niemoc
ściśnie me serce

takiego szukam
wciąż w trudzie moim

nie podasz ręki
wiem to od dawna
odcinam liście
na naszym drzewie
ta obojętność
nie to że boli
jest oczywista
bo jestem silna
nie trzeba wcale
mi twoich dłoni

ale czasami
i ja w potrzebie

wtorek, 8 kwietnia 2014

Piterowi - again :)



zamyślona i czuła bywam rankiem
rozważam czyny słowa byłe
wspominam  nie sytuacje
co odczucia

bo fakt
pamięć zniekształca
fakt
mamy zawodne  receptory
nawet uczucia
wrażenia i pozy
ulatują

ale powiedz
co zostaje?
kształt postaci
zarys szczęki
a może tylko
blask oczu



PS
Piter — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:31
i imion tez nie ma w tych wierszach?
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:31
Piter — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:31
a jak sie powtarzają?
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:32
to trudno
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:32
odbiorca nie wyczuje który jest który
Piter — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:36
a ty sie pogubisz
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:37
nie- mam pamięć idealną
Piter — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:38
co znaczy idealna?
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:38
że pamiętam każdego z kim się spotkałam
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:39
i mnóstwo tych z którymi tylko pisałam
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:39
i większosć z tych z którymi gadałam przez tel.
Piter — wtorek, 08 kwiecień 2014 12:40
ja mam tak samo i nie robie z tego zagadnienia że mam idealna pamięć.To normalna pamięc

NS (i po co?)



wspomnienia - zawsze dobre
pełne żaru
to fakt że były
ale przecież nie mówię nie
tym przyszłym

mówisz to było
nie wróci

z tobą nie
ale czy na nas kończy się świat
znów będziemy my
w nowych  konstelacjach
ty i jakaś
ja i ktoś

trudno przecież trwać
w chłodzie 

czasami zdrowy rozsądek 
zabija uniesienia

tak jest  z nami
twoje kalkulacje nie są złe
ale gaszą wszystko

Jarkowi - na pożegnanie




klejnoty i serce
to możesz mi dać
przyjmę łaskawie
niczym księżna na włościach
skinę głową
jeśli spodoba mi się 
twój gest

jeśli nie
jest tylu innych
z pełnymi rękoma

jeśli mają puste
czy są nieudacznikami
czy tylko
chowają węże po kieszeniach

myśląc ot tak
za friko można bajerować
  może się uda jakiś seksik
przecież kobiety są takie
łatwowierne
i jest ich tyle

wystarczy moje miłe słowo
a już polecą
z chętnym ciałem



P.S. (specjalnie dla Pitera-dowód:P)

Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:23
fajnie nam się pisze
Jarek — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:23
tylko ja nie jestem tu dla pisania
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:24
ale ja nie wiem czy wskoczylabym z toba do lozka czy nie
Jarek — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:24
oki jak bedziesz wiedziec to napiszesz wtedy
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:25
dopoki nie ma realnego spotkania to tylko jakaś desperatka powie tak
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:25
a ja desperatką nie jestem
Jarek — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:25
oki rozumiem
Ewa — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:25
widocznie takich szukasz papa
Jarek — wtorek, 08 kwiecień 2014 23:25
papa


Piterowi - sam policz który :P



wciąż mówisz
niepotrzebny blichtr
płatki róż na ustach
wino w kieliszkach
czułe słówka

na okrągło tłumaczę
to miłe gesty
oznaka zainteresowania

czy równouprawnienie
jak w felietonie Jandy
stworzyło tylko chamstwo?

bo jak inaczej określić
wygodnictwo mężczyzn
czekających aż kobieta
podłoży się  

tak wielu
myśli jak ty
a ja ?
czekam
na prawdziwego (jednak)


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

NS (powiedzmy że to zawieszenie)




zanim zabijesz w sobie dziecięcą radość
powiedz
czy warto być poważnym

wtłaczasz we mnie ogrom słów
które niczemu nie służą
jedynie badaniu mnie
przez ciebie

ale jaki sens
badanie niczemu nie służy
bo i tak nie poznajesz mnie

może złe instrumenty
a może po prostu
lubisz jędze

chcesz mnie zamienić w jedną z nich

ja nigdy taka nie będę

przyjaźń po pierwsze drugie i trzecie

zero walki
bo odejdę
nie patrząc wstecz


Oni-ja-Piter...



w pejzażu obcych miejsc
szukam drogi mi najbliższej
nie jestem pewna
znajdę czy nie

ale w trudzie dni
wciąż trafiam
na grube mury
ludzkiej bezmyślności

a raczej odkrywam
że żaden z owych
znających moje ciało
nie rozumie wcale
mojej duszy

NS (początek końca?)



zapros mnie
na biały bal
gdzie wszyscy w bieli
w białej sali
wśród luster i mgły
w mlecznej poświacie
zagubimy się

nie wiem co musisz zrobić
bym jeszcze chciała ciebie chcieć


Piterowi (nie ciało a dusza...)


wołam 
choć nie wydaję dźwięku
rozmyślam
choć na pozór nie widać po mnie
skrawka zadumy
czy wykrzeszę z siebie gram emocji
może
gdy nadejdzie twoja era
albo świat zwariuje do końca

wciąż zagrabiasz mnie
coraz mniej mnie dla innych
czy to dobre  postępowanie
oplątywanie mnie sobą
bym nie miała  chwili
dla siebie i onych

ale skoro myślę
tu i teraz
tylko o tobie

skuteczność
to twoje drugie imię

czwartek, 3 kwietnia 2014

wiersz Marcosa (pl)



Kiedy masz ochotę płakać - nie płacz

Możesz zadzwonić do mnie -  zawołam Ciebie.

Kiedy czujesz uśmiech na twarzy -  daj mi znać

Będę z tobą wciąż - .cały czas

Kiedy poczujesz  miłość -  zadzwoń do mnie

Będę cię kochać.

Kiedy czujesz, że wszystko się kończy, zadzwoń do mnie,

Przyjdę pomogę Ci naprawić wszystko wokół

Kiedy myślisz, że świat za mały dla swoich smutków -zadzwoń do mnie

 Stworzę ci  małe szczęście

Kiedy potrzeba ci pomocnej dłoni -  zadzwoń do mnie

Będę zawsze twój.

Kiedy potrzebujesz towarzystwa w  dniach  słabych i smutnych

lub w słoneczne dni   przyjdę  przyjdę - o tak

Kiedy potrzebujesz usłyszeć, jak ktoś mówi: KOCHAM CIĘ! - zadzwoń do mnie

będę mówił ci to cały czas,

bo moja miłość jest ogromna.

A kiedy już nie będziesz potrzebować mnie -  daj mi znać

ja po prostu odejdę - modląc się za Ciebie ...

poem of Marcos (maybe)




When you feel like crying, do not cry,

can call me I cry for you.

When you feel like smiling, let me know,

I have been to both of us sorrirmos together.

When you feel like love, call me,

I've been loving you.

When you feel that everything is over, call me,

I come help you rebuild.

When you think the world is too small

for your sorrows,

call me, I make it small for your happiness.

When you need a hand, call me,

mine is always yours.

When you need some company in those days

cloudy and sad,

or on sunny days, I come, I come yeah.

When you're needing to hear someone say:

I LOVE YOU!

call me I tell you all the time,

because my love is immense.

And when you no longer need me, let me know,

we'll just go away, praying for you ...

duet with Marcos





Marcos



Being a poet does not have secret
Just let the words come out of his chest
Let them go out without fear
Still use them always with all due respect



JA

i dont know maybe we together
one way - one day - maybe
you will no tell - which feeling
its only words - no action

sorry - i dont believe
men in webcameras
they write one
think others

very much days
one to two to tree
always morning they please me
about my naked body

they desire their bodies
no me
no women
simple  morning  bigdicks :(

ONYM -again



możesz prosić na kolanach
możesz łkać i błagać patrząc
w niebo prosząc zmiłowania
ja nie zmienię swego zdania

jestem może dosyć płocha
zbyt frywolna czy ta lekka
która niby jak ta lala
i wysłucha i pocieszy

tego pana i owego
czułe słówka wplotę w brody
pozaplatam - wykorzystam?
lecz na pozór i na niby
po co by mi byli owi
skoro jest ich całe mrowie
ten i ów jest taki pewien 
że ja kocham w nim się skrycie

i czekają i dumają
myślą że ja będę gnać
i wysiłki czynić aby
zdobyć ich na wieczny czas

potem złości i fukania
jak to - przecież taka była
miła wierna i wspaniała
a ja wyjątkowy gość
i odeszła zapomniała
łez na pewno i wylała
całe wiadro lecz dlaczego
zostawiła - ech... kokietka
nie jest warta mego żalu
lecz wciąż w piersi jakaś łka
struna szybko potrącona
jeszcze brzęczy a już po...



Piterowi - and else one


widząc tylko powłokę
nic ponad to
oceniasz po okładce
nie zastanawiając się za bardzo
nad złożonością świata

wiem -robię błąd
a może i nie
w końcu to tylko słowa
nic osobistego

jeśli nawet 
przebacz
nie będę inna

ONYM



nigdy nie podam serca
nie wiem do czego 
byłoby wam potrzebne

jest tylko moje
niezmiennie bije
dla mnie samej

po co miałabym
pozbawiać się go
dla tych
którzy obok
cieleśnie

każdemu podam dłoń
uśmiech
nawet pocałunek
ale 
moja indywidualność
nie pozwoli
na nic poza

Koniemu - wspominam...



pulsowanie krwi
tak idealnie czuję
to w tobie

jednoczesne wyostrzenie zmysłów
i my dwoje
w pustce przestworzy

nie wiem czemu
odrzucasz tę jedność

może alkohol
może doły
może niewiara w siebie

nie poradzę nic
czekam
choć czy będzie cdn?


Piterowi -next scene



zawiedzione nadzieje
ale cóż
nie umiem dawać się wykorzystywać
podawać dłoni 
a w zamian dostawać coś
na kształt uczucia

to nawet nie uczucie
jakieś zaspokajanie siebie
egoistyczne  i próżne
a ty
wciąż oceniasz
jak inkwizytor

nie łam kołem
bo na pewno nie poczekam
na ćwiartowanie
moich członków

tak łatwo
karmić swoje ego
graniem na  strunach
czułych serc

nie wiem
ile jeszcze dam ci
swoich kawałków duszy

Dumam




nowe wciąż nowe
gnam na oślep
zastanawiając się w biegu
czy warto

bodźce doznania emocje
szukam wciąż 
sama nie mając w sobie
żadnych uczuć

to nieprawda są
ukryte i mocne
lecz tylko wobec tych
mających moją krew

inni to obcy
owszem ciekawi i zajmujący
z własnymi marzeniami
tak  egzotyczni

wpatruję się otwartymi oczami
w zadziwieniu
poruszam czasem struny
lecz cóż - nie umiem grać
na milionie instrumentów



środa, 2 kwietnia 2014

NS - wahania



zanim zgaśnie nasza gwiazda
minie może jakiś czas
ja dla ciebie a ty dla mnie
wszechświatami - już to wiem

to czasowe mówisz szeptem
to nietrwałe tak jak kwiat
ale póki pachnę wąchasz
ale póki kwitnę - bierz

nie przewidzisz co za nami
czy rozstanie - wieczny czar?
nie myśl co będzie kochany
gdy ja sobie i ty sam

ciągle pytasz a co potem
ciągle czai się ten lęk
ale po co tak zatruwać
swoje myśli - teraz śnij

o mnie jako o jedynej
ty jedynym jesteś -wiesz
nie obiecam że gdy będę
poza tobą - zechcę trwać

w samotności jak przekwitła
doskonale o tym wiesz
i wahania czyś najlepszym
niepotrzebne wcale to ...

Piterowi




nawiedzę się nocą
tak we śnie
nie poznasz że to
jestem ja
zaciemnię ci sny
byle dobrze
zawrócę też w 
głowie twej
a potem ten lęk
twój bezradny
poddasz mi się bo
mam ot kaprys
nie zrobisz mi nic
bo bez woli
i tylko ten czas
który dam ci
zachowasz gdzieś tam
w superego?
a potem cyt już
chodź... pomilczmy

NK -to już było i nie wróci




rozmyty pejzaż we mnie
niewyraźne kształty i zarysy
wszystko w deszczu
nawet nasza topola
park nocą
spowite mgłą
to czas
płynie niezmiennie
zaciera co tylko chce
nawet nasze porywy
westchnienia i uniesienia
gdzieś niby są
w zakamarkach pamięci
lecz cóż
czas

mój miły już za
nigdy nie będzie
wiem
nawet żalu brak
za

wtorek, 1 kwietnia 2014

wielkiej masie ciał ;)




nawet jeśli jutro
powiem do widzenia
mów mi słodkie słowa
udawane  - tak chcę

nie chcę prawd prawdziwych
że to niemożliwe
bycie z sobą  ot tak
bez żadnego celu

nie pragnę szczerości
że o seks wam chodzi
poproszę nadbazę
nie samą  fizyczność

Andrzej Fabian miewał
czasem sporo racji
że penisy mają wszyscy
lecz co poza

sam też w końcu przyznał
że tylko doznania
niczego mi więcej
już nie ofiarował

i tak bywa 
nic już 
nie mam na to wpływu


Ryszardowi (o mały włos - chwała ci Panie za nieruchliwość)




jeszcze trochę łyków wina
jakiś owoc - i zamknięta
w twych ramionach
mam zapomnieć
że to tylko pozór gra
niby chcę cię
niby pragnę
niby niby
w Nibylandii
mieszkasz roisz
śnisz pokrętne
sny o naszych czułych chwilach
ja tak mam chcieć?
bo ty marzysz?
a ja przecież robię krok
w tył
nie będę niczym suczka
na wezwanie twej
bye ci

nie zrozumiem :(




plastikowy świat nierealnych ciał
wciąż wmawiają mi że to tylko gra
że nie trzeba nic - ni dotyku smaku
kolor niepotrzebny  ani nawet węch

patrzę na literki na twarze w kamerze
i już nie rozumiem - taki ma być już
świat zmysłów -  rojenia
wszystko w waszych głowach

zmyślona i senna  gorąca jak krew?
i mam płonąć żywcem bo ktoś da mi fotkę
lub napisze kilka wydumanych słów
z podniecenia łkać mam i prosić o więcej

iluzjo źle czynisz  ale jaki lek  ?